Moje lekarskie opowieści
Blog > Komentarze do wpisu

Deszczowo

Zielone świątki, dzień wolny, spędziłam, jak przystało, w domu. Nie pracując. Przyszła do nas rodzinka na obiad, zrobiłam (dla brata weganina głównie) smażone tofu w sosie indyjskim z bazyliowym makaronem. Dziwna mieszanka, ale wyszło pyszne. Brat odmówił herbaty, gdyż podobno herbata do obiadu jest niezdrowa (!). Pił moją kranówkę, która na tym osiedlu jest cudowna i był zadowolony

Wg. Wikipedii: "Zielone Świątki – polska ludowa nazwa święta majowego lub czerwcowego, według wielu badaczy pierwotnie związanego z przedchrześcijańskimi – pogańskimi – obchodami święta wiosny (z siłą drzew, zielonych gałęzi i wszelkiej płodności), przypuszczalnie pierwotnie wywodząca się z wcześniejszego święta zwanego Stado (jego pozostałością jest ludowy odpust zielonoświątkowy), a obecnie potoczna nazwa święta kościelnego Zesłania Ducha Świętego."

Więc nawet nie wiem, czy to święto katolickie czy pogańskie, bo ogólnie nazwa brzmi rzeczywiście jak święto lasu. W każdym razie sklepy zamknięte.

Mam nadzieję, że i Wy, moi kochani czytelnicy, spędziliście ten dzień dobrze, nieważne, czy jako katolicy, czy poganie, czy inni ;)

Pozdrawiam weekendowo i... deszczowo!

niedziela, 04 czerwca 2017, cellula

Polecane wpisy

  • Pięć powodów do radości

    Tak sobie obiecałam po marnym początku jesieni, że październik 2017 stanie się miesiącem pod znakiem nienarzekania, niejojczenia, niepłakania. Będzie miesiącem

  • Nie

    Nie będę się znów rozpisywać o pracy, bo to trochę nudne. Znaczy nie praca jest nudna, tylko pisanie o niej. Bo na blogu to nie jest nawet w procencie tak fajne

  • Wrzesień plecień czy jakoś tak

    Nie no, nie będę pisać o pogodzie. Chyba napiszę, ech, jak zwykle - o pracy. No bo o czym mam pisać, jeśli nie chcę o swoim życiu prywatnym, o polityce nie lubi

Komentarze
Gość: Wa, *.play-internet.pl
2017/06/27 21:33:30
Dr Dopamina i Wariatka w wielkim mieście witaj !